Użytkownik nie potrzebuje kolejnego tekstu, który „ładnie brzmi”. Potrzebuje odpowiedzi, po której może podjąć decyzję: kupić, nie kupić, zaufać, sprawdzić dalej, wybrać lekarza, porównać ofertę, zmienić usługę albo odpuścić. Właśnie tu zaczyna się E-E-A-T — nie jako ozdobnik dla SEO, tylko jako praktyczny test jakości treści. Google nie ocenia strony tak, jak redaktor w redakcji
